SCHEMATY DO HAFTÓW MOGĘ UDOSTĘPNIĆ TYLKO ZAPRZYJAŹNIONYM BLOGERKOM. NIE UDOSTĘPNIAM WZORÓW OSOBOM ANONIMOWYM I PRZYPADKOWYM.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Véronique Enginger - Étude Au Fuchsia ukończona !!

Mimo, że upalny weekend nie nastrajał mnie do wyszywania, uporałam się z backstitchami i ukończyłam mój pierwszy haft z serii  zielnikowej.
Myślę, że wybór lnu o kolorze kości słoniowej był doskonały. Mój kiepski sprzęt niestety nie uchwycił efektu, ale gałązka fuksji na tle takiej złamanej bieli rzeczywiście wygląda jak dopiero co wyjęta ze starego zielnika.
Zredukowałam ilość napisów do minimum, ponieważ w oryginale nie podobały mi się tak "poupychane" nazwy odmian fuksji. Lubię estetykę, dlatego wyszyłam tylko najważniejsze napisy. Zmiana objęła także napis "Fuksja". Przy następnych haftach z tej serii również będę zmieniać napisy na polskie.
Haft poczeka na oprawienie do czasu, aż wyszyję Magnolię i Hortensję, bo dla całej trójki mam konkretne plany.



 



* ukończony - 28 lipca 2013

* wzór - Vèronique Enginger - Études De Botanique

* tkanina - Len obrazkowy, Permin Of Copenhagen, 30ct (120/10cm), kolor kości słoniowej

* nici - mulina DMC, 21 kolorów

* wymiary - 28,5x28,5cm

niedziela, 21 lipca 2013

Nimuë - Le Lièvre Et Le Postier #1

Moją decyzję o rozpoczęciu tego haftu przyspieszyła Chaga, która ku mojej uciesze, stworzyła blog Celtic Faeries w hafcie. Miłośnicy elfów i skrzatów z popularnych serii Nimue, Neo-Craft, Féérie à Broder, po otrzymaniu zaproszenia, mogą tam prezentować swoje gotowe hafty, dzielić się uwagami i zmianami jakich dokonały.
To mnie zmotywuje do wyszywania zaplanowanych od dawna haftów Nimue.
Haft "Zając i Listonosz", stworzony na podstawie rysunku Jean Baptiste Monge, jest bardzo stonowany jeśli chodzi o gamę kolorów ale osobiście bardzo lubię brązy i beże, które pięknie uwydatni naturalny len.
Zaczynam ten projekt jak tylko skończę wyszywać zielnikową "Fuksję".


niedziela, 14 lipca 2013

Véronique Enginger - Étude Au Fuchsia #5

To będzie już chyba przedostatnia odsłona mojej pracy nad fuksją. Pozostały już tylko kwiatki w lewym dolnym rogu, napis po prawej oraz backstitche.
Wyszywanie na lnie jest dużym wyzwaniem ale efekt końcowy jest tego wart :)


sobota, 6 lipca 2013

Véronique Enginger - Étude Au Fuchsia #4

Podgoniłam troszkę prace nad fuksją, choć w pewnym momencie pomyliłam jeden kolor. Ale już to naprawiłam. Skończyłam zieleninkę i zabrałam się za kwiaty.
Zauważyłam, że ten rodzaj lnu jest na tyle prześwitujący, że widać niektóre nitki pod spodem. To też muszę naprawić.
Mam dylemat z czcionką w nazwie, ponieważ postanowiłam wyszyć polskie napisy i trzeba będzie pokombinować przy niektórych literkach. Ale tym będę martwić się na końcu ;)