SCHEMATY DO HAFTÓW MOGĘ UDOSTĘPNIĆ TYLKO ZAPRZYJAŹNIONYM BLOGERKOM. NIE UDOSTĘPNIAM WZORÓW OSOBOM ANONIMOWYM I PRZYPADKOWYM.

środa, 29 lipca 2015

Skromnie donoszę - Madame Rimsky Korsakov ukończona !

Kiedy w lipcu 2012 roku wbiłam po raz pierwszy igłę w kanwę, nie sądziłam, że wyszywanie Madame Rimsky Korsakov zajmie mi aż trzy lata mozolnej pracy. Były dłuższe przerwy kiedy totalnie obrzydło mi wyszywanie tego haftu ale pod koniec szło mi bardzo sprawnie. Miałam już tę świadomość, że jeszcze tylko 2 lub 3 kartki i jestem u celu. Madame towarzyszyła mi praktycznie od początku istnienia bloga, przeplatała się między innymi drobniejszymi projektami ale zawsze wiedziałam, że ją skończę.
Na tym hafcie uczyłam się jak zarządzać nićmi aby zminimalizować ich zużycie, jak planować wyszywanie aby było łatwiej. Wg schematu przewiduje się ogólne zużycie nici na niemal 140 m.
Co było najtrudniejsze ?
Oczywiście suknia dała mi w kość. Zmiana igły co kilka krzyżyków i nieustanne wgapianie się w schemat.
Najmniej wymagające było tło, zdarzało się, że przez dłuższy czas wyszywało się jednym, dwoma kolorami. Jednak jest to ten element haftu z którego nie jestem w pełni zadowolona. Autor schematu nie postarał się przy dobieraniu odcieni. Widoczny jest zbyt duży kontrast między poszczególnymi kolorami, przez co cieniowanie nie jest płynne. Niestety widać to było dopiero po wyszyciu sporej ilości i nie miałam już siły pruć i samemu dobierać inny odcień.
Poza tym schemat jest dobrze zaprojektowany.
Haft nie będzie wisiał u mnie więc dobór ramy nie leżał w moim geście.
Osobiście wybrałabym ciemniejszą ramę lub w stylu muzealnym ale nasz klient nasz pan ;)
Haft będzie za szybką aby kurz i słońce go nie skrzywdziły.

* ukończony - 27 lipca 2015
* wzór - Golden Kite
* tkanina - Aida Zweigart, 16ct (63/10cm), kolor biały
* nici - mulina DMC, 70 kolorów
* wymiary - 32x42cm


Ufffffffffff.....


wtorek, 7 lipca 2015

Oprawiony tryptyk Fuksji, Magnolii i Hortensji

Po żmudnych i bezowocnych poszukiwaniach odpowiednich ramek musiałam zaufać swojej inwencji twórczej. Zakupiłam listewki z odpowiednim wyżłobieniem na obraz. Jak zwykle Tata okazał się na tyle cierpliwy i wyrozumiały, że przyciął i skleił listewki. Gotowe ramki pomalowałam białą farbą i po wyschnięciu lekko przetarłam w niektórych miejscach drobnym papierem ściernym aby uzyskać efekt starości. Zielniki dopiero teraz nabrały charakteru.